Jak wygląda sesja coachingowa?

Może zastanawiasz się jak właściwie wygląda sesja coachingowa i czego można się na niej spodziewać?

Niektórzy przychodząc na coaching czują lekkie podenerwowanie i stres. Dlatego tym artykułem chcę rozwiać obawy i wątpliwości związane z coachingiem. Tym bardziej, że niejednokrotnie celem sesji coachingowej jest właśnie redukcja stresu.

Klient (coachee) może zostać poproszony przez coacha o wypełnienie formularza wstępnego przed sesją. Znajdują się w nim pytania, które pozwalają naszkicować ogólny problem. Ta forma jest bardzo pomocna, choć wstępne pytania mogą również paść na pierwszej sesji wstępnej (sesji zerowej). Pozwala to coachowi przygotować się skrupulatnie do sesji i już obrać wstępny kierunek pracy oraz wykorzystywanych narzędzi. Na pierwszej sesji sporą ilość czasu przeznacza się na określenie celu. Często mówi się, że coaching to praca na celach. Określenie precyzyjne celu jest bardzo ważnym etapem, który determinuje kierunek pracy. Oczywiście są sytuacje, kiedy cel zmienia się w trakcie procesu. Tu coach musi wykazać się uwagą i wnikliwością, by obrać inny kurs sesji, kiedy pojawia się taka potrzeba. W trakcie procesu coachingowego często pokazują się cele poboczne. Zazwyczaj związane z emocjami, przekonaniami, samooceną czy nawet wewnętrznym dzieckiem (na tym polu również pracuję). Ten proces porównuję do obierania cebuli, o czym pisałam w artykule Na czym polega coaching.

Każda kolejna sesja to pogłębienie pracy, sięgnięcie do kolejnej warstwy. Odkrycie źródła blokady.

„Trzeba podążać za klientem, być uważnym coachem, trzeba być w kontakcie i interakcji (interakcja odbywa się też poprzez słuchanie). Do tego kontraktowanie, wyjaśnianie intencji, dobrze formułowane, proste pytania, dynamiczne obserowowanie i pytanie jak to, co się pojawia, ma się do celu.” Dorota Raniszewska

Wszystko to, co pojawia się podczas sesji ma duże znaczenie i trzeba to brać pod uwagę. Ponadto w formule spiritual coachingu (coachingu duchowego) znaczenie ma jeszcze odbiór energetyczny, tj. pewne niuanse, symbole i rezonans, który zachodzi pomiędzy klientem a coachem.

Jakie narzędzia stosuje się podczas sesji coachingowej?

Coaching przede wszystkim opiera się na pytaniach. To jest podstawowe narzędzie. Są to takie rodzaje pytań, które sięgają głęboko przestrzeni, których klient sam jeszcze nie dotknął. Wtedy zazwyczaj przychodzi moment zastanowienia. Bywa, że pojawia się odpowiedź „nie wiem”. Szczególnie kiedy klient zderza się z czymś, co wcześniej zupełnie nie przyszłoby mu do głowy. Coach zachęca, by rozpracować „nie wiem” klienta w trybie przypuszczającym. To pozwala klientowi poszerzyć perspektywę lub nawet wyjść ze swoich schematów myślowych.

Coach aktywnie słucha klienta i wyłapuje z jego wypowiedzi różne niuanse. To mogą być całe zdanie, pojedyncze słowa, za którymi chowają się przekonania, mindset i emocje. Dlatego sesje są tak cenne, ponieważ w codziennym życiu nie zwracamy uwagi na to jakim „językiem” się posługujemy. Jeśli do tego dołączymy mowę naszego ciała, zyskamy pierwszy wgląd w tajemnicę naszych problemów. Sami nie jesteśmy w stanie wyłapać wszystkich niuansów.

Coach lubi również gadżety. Kartki papieru, rysunki, tabele, gry coachingowe, karty. Ja szczególnie lubię pracować z kartami metafory lub kartami transformacji. Kiedy zajmuję się coachingiem duchowym chętnie sięgam po karty anielskie. Metafora to bardzo skuteczne narzędzie, ponieważ ociera się o podświadomość. Poprzez moc skojarzeń dochodzi się do wielu zaskakujących rozwiązań i momentów „aha”. To też wprowadza element ciekawości, intrygi. Klient sam dokonuje interpretacji symboli, więc jest to przyjemny etap kiedy można spuścić trochę z tonu i być sobą. Ma to pewien wydźwięk artystyczny.

Przebieg sesji coachingowej. Trudne pytania

Przed sesją coach ustala z klientem zasady bezpieczeństwa. To klient decyduje, na ile jest gotowy zagłębić się w proces. Nie musi odpowiadać na wszystkie pytania. Szczególnie, jeśli nie czuje się jeszcze na to gotowy. Empatia i poufność to dwie kluczowe jakości królujące w procesie. Proces ma działać na rzecz klienta, więc to on zgadza się lub nie na poruszanie niektórych wątków. Może być też tak, na kolejnych sesjach, klient będzie gotowy, by wrócić do trudnego pytania. Proces coachingowy jest bardzo dynamicznym procesem. Bywa też tak, że na sesji przy dotknięciu czułego miejsca pojawiają się łzy. Nie ma się tu czego wstydzić, ponieważ oznacza to tyle, że dotknęliśmy źródła, a łzy są naturalnym mechanizmem oczyszczającym. W takich sytuacjach zachęcam do tego, by pobyć nieco w ciszy i dać łzom płynąć. Dać ujść swoim emocjom.

Zadanie domowe na zakończenie sesji coachingowej

Jeśli klient wyrazi zgodę, na zakończenie coach zachęca do wykonania zadania domowego powiązanego z tematem sesji. Pogłębia ono i utrwala pracę wykonaną na sesji. Zachęca również klienta do obserwacji siebie. Na kolejnej sesji omawia się wykonanie zadania. Coach pyta jakie pojawiły się trudności z jego wykonaniem bądź jaki jest feedback klienta.

Podumowując sesja coachingowa to proces pogłębiania świadomości samego siebie w bezpiecznej, pełnej zaufania i poufności atmosferze. Możemy być pewni, że cokolwiek powiemy, zrobimy nie zostanie wyśmiane, ocenione czy odrzucone. Na sesji możemy się czuć sobą, tym kim naprawdę jesteśmy. Bez tytułów naukowych, stanowisk firmowych, ról społecznych czy stereotypów. Na sesji jesteś Kasią, Gosią, Sylwią, Markiem lub Piotrem. Korzystanie z sesji coachingowych to dowód dojrzałości i świadomości. Cieszy mnie, że co raz więcej ludzi docenia tę formę odkrywania swojego potencjału.